Rzecz o uczeniu się.
Opublikowane: 12 Maj, 2013 Filed under: tech yourself | Tags: anki, chemia, Holistic Learning, jezyki obce, mapy myśli, mind mapping, mnemotechniki, nauczanie holistyczne, remembering, SRS, supermemo, TED, zapamiętywanie 8 KomentarzyMatury trwaja w najlepsze, sesja chyba też niedługo się zacznie, a mnie naszło na rozmyślania o pamięci i nauce. Każdy miłośnik języków zna chyba Anki albo SuperMemo. Sęk w tym, że moim zdaniem fiszki (boAnki czy SuperMemo sa tylko udoskonalone o algorytm powtórzeń) maja ograniczone zastosowanie.
Ze względu na mała ilość miejsca dużo informacji umieścić nie można, a jak się umieści to jest to mniej efektywne. Doskonałym przykładem jest tu pakiet od SuperMemo do nauki chemii. Nie ujmuję absolutnie genialności tego rozwiazania, jakim jest zawarcie wiedzy z 3 lat chemii w jednym programie, ale nie działa to tak dobrze (dla mnie).
Jakie jest więc rozwiazanie? Hasło wrzucone w Google dało mi m.in ten artykuł na Lifehacker:
In the end, it’s less about forcing yourself to study something non-stop, but rather to keep it in front of you whenever you can. Practice always helps, but you don’t always have to actively try to remember something
I to pomaga, sam mam w domu wydrukowane zdania po niemiecku i porozwieszane na ścianie, szafach i gdzie się tylko da. Jednak przy dużej ilości materiału albo przy ilości niemożliwej/trudnej do wsadzenia na fiszkę, robi się problem. Wtedy, tak myślę, można skorzystać z map myśli.
Z mapami mam jednak nikłe doświadczenie. Zrobiłem taka tylko jedna, uczac sie do matury z polskiego. Ale potem i tak nie przydała mi się, bo pisałem na inny temat 😉
Mamy też mniemotechniki. Google znów podrzuca sporo wyników. Z tych nigdy nie korzystałem, a czytałem dość sporo i podobno sa przydatne jak człowiek nabierze wprawy. Dam im chyba szansę tym bardziej, że znalazłem właśnie sporo chemicznych:
http://mnemotechnics.org/forums/any-ideas-on-memorizing-organic-chemistry-933.html
http://mnemotechnics.org/blogs/md1994/chemistry-biology-and-science-in-general-1714.html
http://mnemotechnics.org/forums/ideas-to-memorize-inorganic-chemistry-3316.html
http://en.wikipedia.org/wiki/Chemistry_mnemonic
Jest też nauczanie holistyczne. Scott H Young napisał nawet e-booka na ten temat, ale to dla mnie temat zupełnie obcy.
Na koniec chciałbym zamieścić prezentację z TED, która mnie poniekad zainspirowała:
Macie jakies rady, wskazówki?
Progi na UG i UAM.
Opublikowane: 11 Maj, 2013 Filed under: studia | Tags: dropbox, progi, rekrutacja, stacjonarne, UAM, UG 2 KomentarzePo wynikach wyszukiwania na blogu widzę, że znajdujecie mój blog szukajac progów m.in. na UG 😛
Lepszej strony z programi na UAM niż ta nie ma. UG jest na tyle fajne, że publikuje progi z kilku poprzednich lat na swojej stronie. Ale nie wiadomo, jak długo będa je trzymać, wrzuciłem więc na Dropboksa.
UJ nie udostępnia progów w ogóle, twierdzac, że to ta orientacyjna wiedza nikomu się nie przyda. Ma w sumie rację, bo progi zmieniaja się co roku. Jednak rocznik ’94 jest, o ile mi wiadomo, z niżu demograficznego, więc nie powinno być tragicznie z dostaniem się na jakaś filologię 🙂
Życzę powodzenia ma pozostałych maturach 🙂
Dropbox jest w ogóle fajnym miejscem na przechowywanie ważnych plików, których nie chcemy stracic. A jeśli ktoś pójdzie na duńska linię na UG, to konto tam jest nawet wymagane 😉 Najlepiej jak zarejestrujecie się z tego – w ten sposób i ja, i Ty dostaniemy +500MB 🙂
Ranking uczelni
Opublikowane: 9 Maj, 2013 Filed under: studia | Tags: farmacja, matura, PUM, szczecin, UAM, UG, UJ 1 komentarzMatura się już zaczęła, więc gazety wypuszczaja rankingi uczelni wyższych, jak np. ten od RP.
Chociaż trzeba zrobić swoje poszukiwania, popytać znajomych, co studiuja na uczelni, bo można mieć (nie)miła niespodziankę. Vide szczeciński PUM, który teraz zajał przedostatnie miejsce przy lekarskim i stomatologii, jest jedna z najlepszych uczelni medycznych w kraju.
Jasne, Szczecin najładniejszym miastem nie jest, ale przynajmniej można dojechać tramwajem do morza 😉 Jak macie znajomych, co się wybieraja na lekarski albo stomatologie, to powiedzcie im o PUMie – naprawdę warto!
Varia.
Opublikowane: 16 kwietnia, 2013 Filed under: studia, tech yourself | Tags: angielski, chemia, chemistry problems, pomoce naukowe, twitter, zamkor 5 KomentarzyVaria indeed. My subconsciousness seems to have taken the title of my own blog too seriously 😉
Recently, I’ve noticed my English has gotten somewhat worse – I started making mistakes like everybody are is (crossed that out ’cause I heard one should see as little grammatical/spelling mistakes as humanly possible). Having a blog I decided to write something in English as I feel like it.
You’ve been warned 😉 Also, this particular note may be NSFW.
My German isn’t in better shape either. And that’s unfortunate. Frankly I didn’t do jack besides listening to podcast from DW or DRadio Wissen. Like this one, about procrastination. Of course, I don’t understand much but like with English long time ago or with French, I do enjoy listening to stuff.
Speaking of French a blogger I follow on Twitter (thus, you should follow me) shared this amazingly hilarious YT profile. If you speak French, don’t hesitate and go check it out (some clips have subtitles in English however, they seem to be in minority).
Edit: Of course, at the time of writing, I’ve forgotten that it was Matt from TheLanguageDojo who shared it on Twitter 🙂
If I liked it, I’m pretty sure those of you who can understand French, will be amazed 🙂
The other day I came across a web page I almost forgot about, it estimates how many English words you know. I’d done this few years back and, sadly, nowadays the result is similar. I must just read more. I’ve got still The Exegesis waiting for me 😉
My matura exam is nigh, so I made a study plan for remaining days. On Friday I got a book with chemistry problems which, in itself, isn’t anything in particular it comes, however, with a really helpful visual aid. A DVD with some of the problems presented in a clip form – just like these lucky pupils have in scientific-oriented-classes in high school. An example of what I’m talking about:
These movies are intended to be just an aid so I’m assuming that’s why there’s no commentary whatsoever. Still, they are extremely helpful since I’m kinda a visual learner 😉 I only wish I knew about something like that back in the days when I took matura exam for the first time.
Python i code.org. Edukacja.
Opublikowane: 3 marca, 2013 Filed under: studia, tech yourself, varia | Tags: chemia, code, codeorg, edukacja, matematyka, motywacja, programowanie, python 6 KomentarzyNa FB kumpel niedawno zamieścił link do spotu promujacego programowanie. Na nim, znane osoby, takie jak Mark Zuckerberg, Bill Gates, czy Steve Ballmer zachecaja do nauki ‚kodzenia’ .
Na tyle mnie zmotywowało to działania, że postanowiłem – ponownie – rozpoczać przygodę z Pythonem. Na pierwszy ogień poszedł kurs Learn Python The Hard Way. Jak na razie bardzo mi się to podoba, nie wiem, czy to zasługa kolorowania składni w edytorze, czy może tego, że zawsze komputery i oprogramowanie mnie interesowały.
Bawię się naprawdę wspaniale i żałuję tylko, że nie jestem na tyle dobry z matematyki, żeby móc iść na polibudę (w LO po ~3 miesiacach zrezygnowałem z klasy mat-inf).
Szkoda też, że w szkołach nie ma więcej nauczycieli z powołania, którzy zainteresowaliby ucznia przedmiotem i wytłumaczyli, co i jak. Gdyby tak było, to pewnie niemiecki polubiłbym wcześniej niż ~3 lata po skończeniu liceum.
Tak samo z przedmiotami ścisłymi. Znalazłem niedawno stronę Pana Tomka, doktora z wydziału chemii na PG. Ten fragment mnie zaciekawił:
Jest rzeczą żenującą, że do takich przykładów muszę się odwoływać wobec absolwentów szkół średnich. Dlaczego jednak nauczyciele w szkole, zamiast starać się o zrozumienie chemii, każą się chemii uczyć na pamięć? Zaryzykuję tu pogląd wręcz heretycki: uważam, że znacznie lepiej, gdy uczeń nie zna definicji mola, ale rozumie przydatność posługiwania się jednostkami liczności w stechiometrii, niż gdy został zmuszony do wyrecytowania formułki, której sensu nie rozumie i którą nie umie się posłużyć!
[…]
Po latach kontaktu ze studentami zaprzestałem egzekwowania owej cytowanej na początku definicji mola, bo zdałem sobie sprawę, że ja sam nigdy nie musiałem się nią posłużyć w takiej postaci. Uważam, że jest znacznie lepiej, gdy student nawet nie pamięta owej definicji, ale po posłużeniu się wyobraźnią – rozumie on dlaczego stosowanie moli w miejsce gramów, jest w chemii po prostu wygodniejsze. I rozumie na czym polegają zasady stechiometrii. Dydaktycy jednak traktują tamtą definicję jak werset z chemicznej ewangelii…
Tyle się mówi o niskiej jakości edukacji w szkołach, a przecież na studenci (którzy chca zostać potem nauczycielami) sa często-gęsto uczeni, przez profesorów (sic!) w ten sam, beznadziejny sposób – zakuć bez zrozumienia i tego też wymagać potem w praktyce zawodowej – tu akurat przytaczam za Tomkiem, nie mogę znaleźć dokładnego cytatu.
W swojej przygodzie ze szkoła, trafiłem tylko na 2 nauczycieli, którzy potrafili zainteresować przedmiotem (angielski i biologia). To trochę mało.
Sinologia na UG i dni otwarte.
Opublikowane: 27 lutego, 2013 Filed under: studia | Tags: KUL, sinologia, UAM, UG Dodaj komentarzUniwersytet Gdański na stronie wydziału filologii chwali się, że niedługo (20 marca 2013) odbędzie się dzień otwarty. Zostana zaprezentowane kierunki (stare i nowe), występy artystyczne – ogólnie fun, fun, fun.
Dziwne jest tylko, że sinologia raczej nie znajdzie się w ofercie, deadline już minał, kierunku nie ma na liście do zaprezentowania w marcu i chyba nic się w tej kwestii nie zmieni, przynajmniej w tym roku.
Alternatywa (do UAMu i – o ile wiem – Warszawy) zostaje KUL, gdzie sinologia otworzyła się zupełnie niedawno.
Jedynym „michałkiem” wydaje się być łacina, która jest obecna tylko dlatego, że to KUL 😉
This is The End
Opublikowane: 17 lutego, 2013 Filed under: studia | Tags: chemia, matura, niemiecki, profi lingua, przyszlosc, skandynawistyka, The Simpson, UG 3 KomentarzeDuński nie jest językiem dla mnie. Poza tym doszedłem do wniosku, że najlepszym połaczeniem jest język plus coś. Dlatego stwierdziłem, że najpierw postaram się zrobić inny, tym razem niejęzykowy, kierunek. Cytując Simpsonów:
Homer: Why can’t I keep the job I have now, whatever it is?
Carl: Easy now, big fella. Either be my assistant, or seek work elsewhere. And in this economy, elsewhere ain’t hiring.
Potem przyjdzie czas na filologię obca. Lub po prostu kurs językowy.
Tymczasem, wracam – w wolnych chwilach – do nauki niemieckiego, bo mój poziom spadł na ~A1 (jeśli wierzyć testowi na stronie Profi-Lingua). A poza tym chemia na tapecie.
Okazało się, że nowa maturę (gdy ktoś zdał w pierwszym terminie) można poprawiać ad infinitum. Postanowiłem skorzystać z tej opcji. Zostało tylko 85 dni.
Hvad taler du?
Opublikowane: 23 listopada, 2012 Filed under: studia | Tags: duński, niemiecki, sinologia, skandynawistyka, UAM, UG 5 KomentarzyJeg kan tale tysk og engelsk.
Czyli:
– Jakie języki znasz?
– Znam niemiecki i angielski.
Brzmi to mniej więcej tak.
Jak to powiedział kiedyś Twain, „Pogłoski o mojej śmierci były mocno przesadzone”.
Mimo, że plan zajęć na studiach jest naprawdę miły (oprócz piatków co dwa tygodnie, kiedy mam ~4.5h historii jednym ciagiem), to nie moglem sie do pisania zebrac. Zaluje jednak, ze nie dostalem sie na UAM – odczuwam do Poznania straszny sentyment. A i plan jest bardziej ‚jezykowy’, niz na UG.
Poza tym, na ichniejszej filologii dunskiej/szwedzkiej/norweskiej jest grupa z niemieckim (tak, czytalem, ze moze byc to nawet mini-germanistyka, ale coz z tego), a od pazdziernika nie ruszylem ani troche z jezykiem Goethego. Nad czym ubolewam mocno – im dluzej sie go nie ucze, tym bardziej za nim tesknie 🙂
Duński, hm, poniższy filmik podsumowuje to, jak czuję się na PNJD:
Oraz fonetyce:
Tak, fonetyka i jedne PNJD z Dunczykiem sa jak na razie dla mnie najgorsze – jesli chodzi o poprawna wymowe. Ale, po to sa te zajecia 😉
Z innych pomyslow, UG ma w przyszlym roku otworzyc (zalezy oczywiscie od komisji wydzialowej)… sinologie (sic!) I, dzieki znajomej z roku (pozdro Agnieszka!) mysle nad tym, by jak juz bedzie zatwierdzony, zlozyc nan papiery. No, po prostu kreca mnie te ‚krzaczki’ ^_^
Studies & Baoding balls
Opublikowane: 13 lipca, 2012 Filed under: studia, varia | Tags: baoding balls, matura, sinologia, skandynawistyka, UAM, UG, UJ 20 KomentarzyNa poczatku ciekawostka. Ostatnio będac u dziadka znalazłem coś, o czym myslałem, że juz dawno przepadło: chińskie kule do ćwiczeń. Dawno temu, jak byłem mały, to lubiłem ćwiczyć nimi i byłem pewien, że już ich nie zobaczę. Według wikipedii m.in. pomagaja rozwijać zręczność, poza tym nareszcie będę miał czym zajać ręce 😉 Ćwiczę od niedzieli i muszę powiedzieć, że to uzależnia – jak przez dłuższy czas nie mam ich w rękach, to automatycznie wykonuję ruch ręka 😉
A oto i one:
Poszukałem też w internecie, co ciekawego można zrobić jeszcze i natrafiłem na to. Zazdroszczę podzielności uwagi taksówkarza, choć uważam, że to może byc bardziej niebezpieczne niż rozmowa przez telefon 🙂
O maturach uznałem, że nie ma co pisać, bo wyniki wynikami, a przy rekrutacji i tak może się zdarzyć różnie 😛 Od poczatku nastawiałem się na Poznań i Gdańsk, ale żeby rozszerzyć możliwości zarejestrowałem się jeszcze na UJ, w sumie, (prawie) szczęśliwa ósemka kierunków 🙂
10.07 były wyniki na UJocie, ale mogłem przewidzieć, że co jak co, ale na szwedzki będzie się ciężko dostać. Wczoraj, tuż po północy, UAM opublikował listę. Przyznam, że byłem zaskoczony (negatywnie) tym, co zobaczyłem. Na każdym z 4. kierunków jestem za lista przyjętych. Flack – miałeś rację – szwedzki na UAMie króluje w ilości kandydatów na jedno miejsce 😉 Na pozostałych też dużo ludzi się rzuciło 🙂 Przegladajac listy zastanowiło mnie tylko jedno – co kieruje ludźmi, którzy składaja papiery na tak oblegane kierunki, majac tylko ~10 punktów (sic!)?
Poszedłem spać z myśla, że jest źle. Obudziłem się około 7:00 i natychmiast sprawdziłem Gdańsk. Pusto. Ku mojej radości, niedługo potem dostałem e-maila, że wyniki będa o 14:00.
Jak to mówia, do trzech razy sztuka. W Gdańsku dostałem sie na wszystkie 3 kierunki:
- skandynawistyka
- filologia romanska
- lingwistyka stosowana
Wybór jest oczywisty – skandynawistyka! 😛
Teraz mam najcięższe, po maturze, zadanie – znaleźć dobra stancję możliwie blisko uczelni 😉 Na serio, gdzie szukać, oprócz oczywistych typu Tablica.pl czy Gumtree? 🙂 A może, ktoś z blogowiczów jest z Trójmiasta? 🙂
Zastanawia mnie też, jak produktywnie wypełnic czas pozostały do roku akademickiego. Osłuchiwanie się z chinskim, swoja droga. Ale chciałbym coś jeszcze 🙂
Filologia francuska, włoska, portugalska?
Opublikowane: 23 czerwca, 2012 Filed under: studia | Tags: francuski, portugalski, tok fm, UAM, UG, UMK, wloski 21 KomentarzyOstatnio w TOK FM usłyszałem świetna piosenkę:
Spodobała mi się do tego stopnia, że od paru dni nie słucham niczego innego 🙂 Wiadomo, że w internecie sa różne strony z tłumaczeniami piosenek, ale doszedłem do wniosku, że dobrze by było zrozumieć oryginał. I, równie dobrze, by było mieć plan B na studia.
Do 29.06 zostało jeszcze parę dni, a ja już zastanawiam się, co bedzie, jeśli progi na sinologie i dunski/szwedzki okaża się zbyt wysokie. Jakiś czas temu byłem zainteresowany filologia portugalska na UAMie, ale widzę, że zniknęła z oferty kierunków. A ktoś pisał (nie pamiętam, czy nie Aleksandra), że poziom francuskiego na UAMie jest taki sobie.
Lingwistyka stosowana: hiszpanski z włoskim na UMK jest bardzo fajna opcja, ale nie wiadomo na razie, czy kierunek powstanie 😉
Mam więc pytanie: na której z ww. uczelni poziom francuskiego (lub innego romanskiego języka) jest dobry? 🙂


