Progi na UG i UAM.

Po wynikach wyszukiwania na blogu widzę, że znajdujecie mój blog szukajac progów m.in. na UG 😛

Lepszej strony z programi na UAM niż ta nie ma. UG jest na tyle fajne, że publikuje progi z kilku poprzednich lat na swojej stronie. Ale nie wiadomo, jak długo będa je trzymać, wrzuciłem więc na Dropboksa.

UJ nie udostępnia progów w ogóle, twierdzac, że to ta orientacyjna wiedza nikomu się nie przyda. Ma w sumie rację, bo progi zmieniaja się co roku. Jednak rocznik ’94 jest, o ile mi wiadomo, z niżu demograficznego, więc nie powinno być tragicznie z dostaniem się na jakaś filologię 🙂

Życzę powodzenia ma pozostałych maturach 🙂

Dropbox jest w ogóle fajnym miejscem na przechowywanie ważnych plików, których nie chcemy stracic. A jeśli ktoś pójdzie na duńska linię na UG, to konto tam jest nawet wymagane 😉 Najlepiej jak zarejestrujecie się z tego – w ten sposób i ja, i Ty dostaniemy +500MB 🙂

Reklamy

Ranking uczelni

Matura się już zaczęła, więc gazety wypuszczaja rankingi uczelni wyższych, jak np. ten od RP.

Chociaż trzeba zrobić swoje poszukiwania, popytać znajomych, co studiuja na uczelni, bo można mieć (nie)miła niespodziankę. Vide szczeciński PUM, który teraz zajał przedostatnie miejsce przy lekarskim i stomatologii, jest jedna z najlepszych uczelni medycznych w kraju.

Jasne, Szczecin najładniejszym miastem nie jest, ale przynajmniej można dojechać tramwajem do morza 😉 Jak macie znajomych, co się wybieraja na lekarski albo stomatologie, to powiedzcie im o PUMie – naprawdę warto!


Sinologia na UG i dni otwarte.

Uniwersytet Gdański na stronie wydziału filologii chwali się, że niedługo (20 marca 2013) odbędzie się dzień otwarty. Zostana zaprezentowane kierunki (stare i nowe), występy artystyczne – ogólnie fun, fun, fun.

Dziwne jest tylko, że sinologia raczej nie znajdzie się w ofercie, deadline już minał, kierunku nie ma na liście do zaprezentowania w marcu i chyba nic się w tej kwestii nie zmieni, przynajmniej w tym roku.

Alternatywa (do UAMu i – o ile wiem – Warszawy) zostaje KUL, gdzie sinologia otworzyła się zupełnie niedawno.

Jedynym „michałkiem” wydaje się być łacina, która jest obecna tylko dlatego, że to KUL 😉


This is The End

Duński nie jest językiem dla mnie. Poza tym doszedłem do wniosku, że najlepszym połaczeniem jest język plus coś. Dlatego stwierdziłem, że najpierw postaram się zrobić inny, tym razem niejęzykowy, kierunek. Cytując Simpsonów:

 

Homer: Why can’t I keep the job I have now, whatever it is?

Carl: Easy now, big fella. Either be my assistant, or seek work elsewhere. And in this economy, elsewhere ain’t hiring.

 

Potem przyjdzie czas na filologię obca. Lub po prostu kurs językowy.

Tymczasem, wracam – w wolnych chwilach – do nauki niemieckiego, bo mój poziom spadł na ~A1 (jeśli wierzyć testowi na stronie Profi-Lingua). A poza tym chemia na tapecie.

Okazało się, że nowa maturę (gdy ktoś zdał w pierwszym terminie)  można poprawiać ad infinitum. Postanowiłem skorzystać z tej opcji. Zostało tylko 85 dni.


Hvad taler du?

Jeg kan tale tysk og engelsk.

Czyli:

– Jakie języki znasz?

– Znam niemiecki i angielski.

Brzmi to mniej więcej tak.

 

Jak to powiedział kiedyś Twain, „Pogłoski o mojej śmierci były mocno przesadzone”.

Mimo, że plan zajęć na studiach jest naprawdę miły (oprócz piatków co dwa tygodnie, kiedy mam ~4.5h historii jednym ciagiem), to nie moglem sie do pisania zebrac. Zaluje jednak, ze nie dostalem sie na UAM – odczuwam do Poznania straszny sentyment. A i plan jest bardziej ‚jezykowy’, niz na UG.

Poza tym, na ichniejszej filologii dunskiej/szwedzkiej/norweskiej jest grupa z niemieckim (tak, czytalem, ze moze byc to nawet mini-germanistyka, ale coz z tego), a od pazdziernika nie ruszylem ani troche z jezykiem Goethego. Nad czym ubolewam mocno – im dluzej sie go nie ucze, tym bardziej za nim tesknie 🙂

Duński, hm, poniższy filmik podsumowuje to, jak czuję się na PNJD:

Oraz fonetyce:

Tak, fonetyka i jedne PNJD z Dunczykiem sa jak na razie dla mnie najgorsze – jesli chodzi o poprawna wymowe. Ale, po to sa te zajecia 😉

 

Z innych pomyslow, UG ma w przyszlym roku otworzyc (zalezy oczywiscie od komisji wydzialowej)… sinologie (sic!)  I, dzieki znajomej z roku (pozdro Agnieszka!) mysle nad tym, by jak juz bedzie zatwierdzony, zlozyc nan papiery. No, po prostu kreca mnie te ‚krzaczki’ ^_^


Studies & Baoding balls

Na poczatku ciekawostka. Ostatnio będac u dziadka znalazłem coś, o czym myslałem, że juz dawno przepadło: chińskie kule do ćwiczeń. Dawno temu, jak byłem mały, to lubiłem ćwiczyć nimi i byłem pewien, że już ich nie zobaczę. Według wikipedii m.in. pomagaja rozwijać zręczność, poza tym nareszcie będę miał czym zajać ręce 😉 Ćwiczę od niedzieli i muszę powiedzieć, że to uzależnia – jak przez dłuższy czas nie mam ich w rękach, to automatycznie wykonuję ruch ręka 😉

A oto i one:

 

Baoding_balls

Poszukałem też w internecie, co ciekawego można zrobić jeszcze i natrafiłem na to. Zazdroszczę podzielności uwagi taksówkarza, choć uważam, że to może byc bardziej niebezpieczne niż rozmowa przez telefon 🙂

 

O maturach uznałem, że nie ma co pisać, bo wyniki wynikami, a przy rekrutacji i tak może się zdarzyć różnie 😛 Od poczatku nastawiałem się na Poznań i Gdańsk, ale żeby rozszerzyć możliwości zarejestrowałem się jeszcze na UJ, w sumie, (prawie) szczęśliwa ósemka kierunków 🙂
10.07 były wyniki na UJocie, ale mogłem przewidzieć, że co jak co, ale na szwedzki będzie się ciężko dostać. Wczoraj, tuż po północy, UAM opublikował listę. Przyznam, że byłem zaskoczony (negatywnie) tym, co zobaczyłem. Na każdym z 4. kierunków jestem za lista przyjętych. Flack – miałeś rację – szwedzki na UAMie króluje w ilości kandydatów na jedno miejsce 😉 Na pozostałych też dużo ludzi się rzuciło 🙂 Przegladajac listy zastanowiło mnie tylko jedno – co kieruje ludźmi, którzy składaja papiery na tak oblegane kierunki, majac tylko ~10 punktów (sic!)?

Poszedłem spać z myśla, że jest źle. Obudziłem się około 7:00 i natychmiast sprawdziłem Gdańsk. Pusto. Ku mojej radości, niedługo potem dostałem e-maila, że wyniki będa o 14:00.
Jak to mówia, do trzech razy sztuka. W Gdańsku dostałem sie na wszystkie 3 kierunki:

  • skandynawistyka
  • filologia romanska
  • lingwistyka stosowana

Wybór jest oczywisty – skandynawistyka! 😛

Teraz mam najcięższe, po maturze, zadanie – znaleźć dobra stancję możliwie blisko uczelni 😉 Na serio, gdzie szukać, oprócz oczywistych typu Tablica.pl czy Gumtree? 🙂 A może, ktoś z blogowiczów jest z Trójmiasta? 🙂

 

Zastanawia mnie też, jak produktywnie wypełnic czas pozostały do roku akademickiego. Osłuchiwanie się z chinskim, swoja droga. Ale chciałbym coś jeszcze 🙂


Filologia francuska, włoska, portugalska?

Ostatnio w TOK FM usłyszałem świetna piosenkę:

Spodobała mi się do tego stopnia, że od paru dni nie słucham niczego innego 🙂 Wiadomo, że w internecie sa różne strony z tłumaczeniami piosenek, ale doszedłem do wniosku, że dobrze by było zrozumieć oryginał. I, równie dobrze, by było mieć plan B na studia.

Do 29.06 zostało jeszcze parę dni, a ja już zastanawiam się, co bedzie, jeśli progi na sinologie i dunski/szwedzki okaża się zbyt wysokie. Jakiś czas temu byłem zainteresowany filologia portugalska na UAMie, ale widzę, że zniknęła z oferty kierunków. A ktoś pisał (nie pamiętam, czy nie Aleksandra), że poziom francuskiego na UAMie jest taki sobie.

Lingwistyka stosowana: hiszpanski z włoskim na UMK jest bardzo fajna opcja, ale nie wiadomo na razie, czy kierunek powstanie 😉

 

Mam więc pytanie: na której z ww. uczelni poziom francuskiego (lub innego romanskiego języka) jest dobry? 🙂