Radio Therapy?

Radio Therapy to jedna z kilkunastu audycji na Frisky Radio.

Czemu o tym wspominam? Od kiedy tylko pamiętam mam właczone radio/muzyke w tle, gdy się uczę oraz gdy czytam dla rozrywki, a Undi zainspirowała mnie do napisania o tym 😉

Nie potrafię uczyć się  bez muzyki. Raz, gdy poszedłem do biblioteki, to myślałem, że zwariuję z powodu ciszy, jaka tam panowała 😉 Poczatkowo słuchałem zapętlonej płyty The Very Best Of Mike’a Oldfielda i czegoś autorstwa Vangelisa. Do tej pory Shadow on the wall oraz The Song Of The Sun kojarza mi się m.in. z Mroczna Wieza Kinga 🙂

Z czasem jednak nawet najlepsze płyty słuchane non-stop zaczynaja się człowiekowi nudzić. Zaczałem więc szukać nowych utworów. Pamiętam, że trafiłem na Radio Paradise, które jest o tyle ciekawe, że występuje tam DJ zapowiadajacy kolejne piosenki – miła odmiana, gdy w większości wypadków wszystko jest puszczane z komputera.  Usłyszałem tam po raz pierwszy jeden z utworów Thievery Corporation z albumu Sounds From The Thievery Hi-Fi. Chyba własnie było to Shaolin Satellite, ale głowy nie dam.

Potem były kolejne płyty tegoż zespołu, potem znów zaczałem szukać nowości. Tutaj trafiłem na Groove Salad z soma fm, gdzie jest głównie muzyka ambientowa. W komentarzach do ww. wpisu natrafiłem, oczywiście na dużo innych zespołów wartych polecenia, m.in. Sigur Rós i Mogwai

[Tu był utwór Music for a forgotten future Mogwai – do znalezienia np. na Spotify.]

Ostatnimi czasy słucham głównie Frisky Radio na zmianę z Groove Salad.

 

A Wy? Słuchacie muzyki podczas nauki/czytania? Czy wręcz przeciwnie, uważacie to za „zło wcielone”? 😉

Reklamy

Applied linguistics?

Dziś chciałem sprawdzić, skad się wział zwrot ‚alle sein‚. Od słownika trafiłem na Wikipedie pod hasło Pennsylvania German, aż do wpisu na forum.

Od zawsze interesowały mnie tego typu rzeczy, jaka jest etymologia słownictwa, co się z wyrazem stanie po dodaniu odpowiednich sufiksów, czy prefiksów etc.

Jakoś we wrześniu zaczałem myśleć o lingwistyce stosowanej w Poznaniu. Potem, jak pisałem zainteresowały mnie zupełnie inne języki. Jednak teraz, po tym jak przyjrzałem się bliżej planowi na UAMie i zobaczyłem, że jako trzeci język jest do wyboru m.in. szwedzki, znów się nad tym zastanawiam 😛

Tym bardziej, że jakbym się na to zdecydował, odpadł by mi problem z certyfikatem z niemieckiego.

Jedyne minusy jakie widze, to niemożność nauki japonskiego i/lub jednego z języków skandynawskich.

 

A kursem Supermemo jestem nadal zachwycony, i z dnia na dzien moja radość z odkrycia tegoż programu rośnie 😛


Effective method is effective!

Tak, znów internet podsunal mi pomysł na tytuł 😛 Tym razem, Redundant adjectives are redundant.

Dopiero od trzech dni mam kurs Supermemo – Niemiecki. Kein problem! (vide: poprzedni wpis) a juz od samego poczatku jestem nim zachwycony i żaluję, że nie odkryłem go wcześniej. O programie pisała m.in. Raija i Anorexic.Candy (jeśli pamięć mnie nie myli).
Zdecydowałem się na wersję z plusem ze względu na program na komputer. I nie zawiodłem się dopłacajac parę złotych 🙂 Cały pakiet wykorzystuję na trzy sposóby:
  • w samochodzie słucham płyty z nagraniem, żeby zrozumieć ogólny sens dialogów
  • w domu, korzystajac z programu, raz jeszcze słucham dialogu, poszczególnych zwrotów a potem uczę się słówek. Tutaj podoba mi się róznorodność tego, jak jest sprawdzana nasza wiedza, np. rozsypanka literowa, czy po prostu wpisanie słowa na klawiaturze. Druga, dla mnie bardzo fajna i obrazowa rzecza sa procenty, które pokazuja w jakim stopniu przerobiliśmy materiał z całości kursu. To jest coś, co tygryski lubia najbardziej 😀
  • a na koniec, z ksiażki, czytam dialogi raz jeszcze i rozwiazuje ćwiczenia, które sa przy każdej lekcji (jak na razie jest ich tylko (albo aż) 9, jak dla mnie w sam raz). Po sprawdzeniu w kluczu, błędnie rozwiazane słówka wrzucam do Anki 🙂

 

Mam też kurs Assimila do japonskiego, ale nic z nim jeszcze nie robiłem, oprócz przejrzenia podręcznika. Zdziwiło mnie tylko marnotrastwo papieru: ksiazka razem z płyta mogły by się zmieścić w dużo mniejszym kartonie.

Jednego jestem natomiast pewien: chcę się nauczyć w przyszłości chinskiego albo japonskiego. System pisma, wymowa, gramatyka etc., które sa zupełnie inne od zachodnich języków strasznie mi się podobaja 🙂


Pomoce naukowe.

Dziś w eMpiku trafiłem na dwie pozycje, które zwróciły moja uwagę, Niemiecki. Kein Problem! oraz Assimil. Łatwo i przyjemnie. Język japonski, tom 2 (pierwszego na półce niestety nie było):

Assimil. Łatwo i przyjemnie. Język japonski, tom 2

 

Ktoś z Was miał styczność z któraś z tych pozycji? Szczególnie interesuje mnie Supermemo pod względem jego przydatności w krótkiej (~3 miesiace) i intensywnej pracy – Anorexic.Candy, or anyone? 😛

 

Aleksandra poprosiła mnie też o napisanie wyników z testu z podręcznika.

W kolejności malejacej, inteligencja intrapersonalna, przyrodnicza, duchowa, językowa, wzrokowa (reszta nie jest warta uwagi). W zasadzie wszystko się zgadza i nie jest dla mnie zaskoczeniem, ale zdziwiła mnie wysoka pozycja int. przyrodniczej (fakt, lubię programy przyrodnicze, ale np. zielnika czy plantacji nie założyłbym nigdy – nie mam cierpliwości do zbioru roślin i późniejszego się nimi opiekowania) 😉

Całej ksiażki jeszcze nie miałem okazji dobrze obejrzeć, ale jak skoncze i ktoś będzie zainteresowany kolejna recenzja, to napiszę coś 🙂