Finnish ain’t so difficult.

A przynajmniej dla tej części świata, której językiem ojczystym jest angielski. Natrafiłem ostatnio na taka infografikę. Finski jest zestawiony obok m.in. wietnamskiego, polskiego, czy hebrajskiego (sic!) jako średnio trudny (44 tygodnie nauki).

Zadziwiła mnie ta stosunkowo niska pozycja finskiego – przecież tam jest ~15 (poprawcie jeśli się mylę) przypadków, gdzie w angielskim nie ma ani jednego. Tak samo wietnamski – używa alfabetu łacinskiego, a nie „krzaczków”, ale podobno wymowa jest bezlitosna i nie wybacza błędów 😉

Szukałem dalej, zaciekawiony, i trafilem na raport NSA. Bardzo podoba mi się koncowa część:

We may summarize what we have discussed by using the mathematical symbol (<), where „A>B” means „A is more difficult than B.” Our summary can be formulated as follows:

A. Japanese>Korean>Chinese
B. Japanese>Korean>Arabic>Turkish
Hebrew>Russian>Vietnamese>German>
French/Italian/Spanish

Od tej pory będę patrzył na niemiecki jako przyjazny dla użytkowników 😉

Z innych rzeczy: w mojej nauce chinskiego (która na razie jest tylko osłuchiwaniem się z językiem) towarzyszy mi ten filmik:

Trafiłem też, na stosunkowo stary, artykuł BBC o tym, czy chinski może zastapić angielski na arenie międzynarodowej 🙂

Zakonczyłem też rejestracje na studia (tj. zapisałem się na te kierunki, które mnie na ten moment interesuja ;)) – pozostaje ‚tylko’ czekać na wyniki matur…

Reklamy

23 Komentarze on “Finnish ain’t so difficult.”

  1. miałam pytać na co składałeś, ale już się chwaliłeś na blogu emajli i złośliwie sobie poczytałam, a co :p Trzymam kciuki!

    Co do podziału językowego to coś w tym jest, ja mam swój własny podział języków… A nawet 2 bo pierwszy to „chcę się nauczyć” i „mam go gdzieś” a drugi… „banał”, „no trochę wysiłku będzie kosztował”, „chyba na głowę upadłaś, że go chcesz” i „jesteś za głupia na niego” 😀

  2. Emilia pisze:

    W języku wietnamskim naprawdę wymowa nie wybacza błędów. Nie jestem w stanie teraz ci tego napisać poprawnie ale słowo bo – w jednym tonie oznacza OJCIEC a w innym KOCHANKA xd Można się naprawdę nieźle pomylić xd

  3. Emilia pisze:

    A i jeszcze jedno: mła zna caaałe mnóstwo piosenek po chińsku, koreańsku czy japońsku: może się podzielić tytułami XD

    • Adam pisze:

      Poprosze po chinsku 🙂

      Bedziesz kontynuowac wietnamski, czy po dostatniu sie na etnolingwistyke odpuscisz? 🙂

      • Emilia pisze:

        Oto moje kochane maleństwo xd

        Ogólnie sobie przesłuchaj Jay`a Chou!

        Albo Wang Lee Hom
        coś w tym stylu http://www.youtube.com/watch?v=sR41tGoiKWQ
        Ogólnie to co znam to popik jest. Możesz też wpisać Jolin Tsai, Elva Hsiao, Super Junior M ( z literką M ponieważ jeżeli jej nie napiszesz wyskoczą ci piosenki po koreańsku xd ).
        Hmmm… z tym wietnamskim to nie wiem. Podoba mi się ten język, znaczy się zaczął mi się podobać na tych studiach na których jestem teraz, ale nie mam pojęcia czy znajdę dla niego czas. Mam swoje priorytety. No ale jak to się mówi: Jeżeli chcesz coś zrobić szukasz sposobu, jeżeli nie chcesz szukasz wymówki !
        Pożyjemy więc i zobaczymy xd
        No i nie wiem czy pójdę na etnolingwistykę czy na filologię rosyjską xd

      • Adam pisze:

        Dzieki! Poslucham 🙂

  4. Agnieszka pisze:

    Co tu ukrywać zestawienie jak najbardziej prawdziwe. Języki europejskie przy tych azjatyckich to pikuś. Mimo, że często narzekamy na trudności w ich nauce. Sama myślałam kiedyś nad nauką hebrajskiego, ale jak na razie zarzuciłam ten pomysł.

    Jeszcze raz życzę powodzenia w nauce chińskiego.

  5. Paulaaaa pisze:

    No to rzeczywiście biorę się ostro za ten niemiecki skoro on taki prosty 😛

    Ostatnio trafiłam na jakiś filmik odnośnie nauki chińskiego, gdzie dziewczyna uczyła liczenia od 1 do 10 i stwierdziłam, że to nie dla mnie. Nawet tego nie umiałabym ogarnąć xD

    A co do aplikacji na studia, to wczoraj zarejestrowałam się na jednej z uczelni i stwierdziłam, że to w sumie nie takie proste i nie wiem czy w ogóle ukończę proces aplikacji a co dopiero tu myśleć o dostaniu się 😀 Jednak nie jestem taka sprytna jak sądziłam ^^

    • Adam pisze:

      UMK? Tam akurat rejestracja jest bardzo prosta – poza tym, jest forum i telefony do dzialu rekrutacji, ktore zaprowadza Cie za raczke 😉

      A za niemiecki sie bierz, poki masz ochote – bo w przypadku tego jezyka, chcec nan moze bardzo szybko zniknac 😉

      • Paulaaaa pisze:

        Akurat chodziło mi o UKW. Dzisiaj troszkę poczytałam i ogarnęłam, mam nadzieję, że wszystko zrobię tak jak powinnam 😉

        No muszę, muszę. Chciałabym znać chociaż na B1/B2 niemiecki a na razie jest naprawdę cienko :/

      • Adam pisze:

        No, to nie ma co sie zalamywac, tylko uczyc sie, czytac, sluchac 🙂 Polecam http://jetzt.sueddeutsche.de/ sa tutaj nawet proste artykuly 🙂

        I fajno, ze ogarnelas rekrutacje 🙂

  6. Aleksandra pisze:

    Strasznie nie lubię takich porównań 😦 , punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Na szczęście z języków azjatyckich interesuje mnie tylko hindi i tamilski, ale drażni mnie to jak ktoś mówi, że języki azjatyckie są trudne. Znam osoby, które się ich uczą i często gęsto słyszę, że koreański łatwiejszy od niemieckiego czy jak np.dla mojego chłopaka chiński jest prostszy od angielskiego. Jednocześnie jak słyszę, że czeski/słowacki/rosyjski są łatwe dla Polaka to mi się w kieszeni nóż otwiera…
    Odnośnie rekrutacji to ja już w życiu miałam styk z rekrutacją na 6 uczelni, więc trochę się z tymi systemami pomęczyłam. UWr jak na ten moment wygrywa pod względem łatwości rejestracji, w tamtym roku natomiast walczyłam z systemem na UP Poznań, który mi kazał wpisywać wynik z ustnej matury z matematyki i biologii pomimo zaznaczenia, że zdawałam nową maturę :/ potem to poprawili dopiero…

    • Adam pisze:

      Ale musisz przyznac, ze w kazdym jezyku jest cos, co sprawia trudnosc. Azjatyckie – inny alfabet, europejskie – deklinacja/koniugacja 😉
      Wiadomo, ze to sprawa indywidualna, ale na pewno warto wiedziec, jak ‚trudny’ jest jezyk, za ktory sie chcemy zabrac, jak sie z dostepnoscia materialow etc. 🙂

      Mam nadzieje, ze w 2012 r. informatyzacja uczelni jest na tym stopniu, ze nie bedzie problemow 🙂

    • Aleksandra pisze:

      Tylko każdemu trudność sprawia co innego 😀 ! Mi np. koniugacje w językach słowiańskich nie są straszne i to jeden z moich ulubionych aspektów w tych językach, nauka poprzez podobieństwa i różnice 🙂
      Mój mężczyzna natomiast jest zwolennikiem języków z innymi alfabetami, szczególnie tych z cyrylicą, z chińskiego z nabożeństwem kreślił znaki, natomiast teoretycznie łatwy angielski zawsze mu sprawiał trudność i sam już chyba zwątpił w to, ze uda mu się go opanować na poziomie wyższym niż komunikatywny.
      Teraz uczy się kazaskiego, który dla mnie to czarna magia i totalnie nie mój świat, za to jemu idzie gładko i we wrześniu wyjeżdża na wymianę do Kazachstanu ;).

      Oby serwery nie padły przy wynikach 😀 dwa razy już tego doświadczyłam, okropność !

      • Adam pisze:

        Serwery serwerami, kiedys sie podniosa – byle by nie bylo jakiegos bledu podczas wprowadzania wynikow matur 😀

        No, mnie fleksja w niemieckim zdecydowanie nie pasuje 😉 Ale walcze z nia dzielnie 🙂

        I wiadomo, ze kazdemu sprawia co innego trudnosc (i frajde), i dobrze! Dzieki temu jest ogrom rzeczy do ogarniecia 😛


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s