CAE

Dziś krótko, ale treściwie 🙂

No i stało się.

Przed chwila zapisałem sie na czerwcowy termin egzaminu 🙂 Myślałem poczatkowo nad majem, ale bałem się, że bedzie część ustna będzie kolidować z maturami. Poza tym, za duzo stresu by było w jednym miesiacu 🙂

Teraz, ~20 dni przed matura z polskiego, czuję, że ten cały szatanski plan ma szansę powodzenia 🙂

Reklamy

20 Komentarzy on “CAE”

  1. Paulaaaa pisze:

    Wow! Gratuluję odważnej decyzji 😉 Też mam w planach CAE, ale to jakoś w przyszłości. Mimo wszystko nie czuję się jeszcze na siłach a nie chcę zdać byle zdać 😉 Trzymam kciuki, żeby wynik był zadowalający! 🙂

    • Adam pisze:

      Odwazna decyzja, to by bylo zapisanie sie na egzamin bez wczesniejszego chodzenia na kurs 😀
      A tak, to po prostu przemyslana, konsekwentna decyzja poprzednich dzialan 😉

      Zdravim!

      • Paulaaaa pisze:

        Ale mimo wszystko dla mnie to by było za szybko 😉 Tutaj matura, za chwilę CAE. Też chodziłam na kurs, ale muszę jeszcze się podszkolić, szczególnie z Phrasali, których nienawidzę i nie potrafię zapamiętywać 😀 W każdym razie cieszę się, że Ty się już zapisałeś i jak mówiłam – trzymam kciuki 😉

  2. odważna decyzja, gratulacje 🙂 Ja się ciągle zastanawiam czy papier z angola mi potrzebny, trochę szkoda kasy (mam dość duże plany rozwojowe, które będą kosztować mnie kupę kasy…), bo z niemieckiego mam 2 certyfikaty i w życiu ani razu ich nie miałam okazji użyć, nawet w pracy nie chcieli spojrzeć tylko przeprowadzili własny test….

  3. Agnieszka pisze:

    Życzę powodzenia! Też mam certyfikat, ale z języka biznesowego. Jednak poza tym, że go posiadam (jak i jeszcze 2 inne – z francuskiego i portugalskiego), nic mi one nie dały. Chociaż właściwie jedno tak: satysfakcję i zadowolenie z osiągniętego na dany moment poziomu.

    • Adam pisze:

      No wlasnie. Satysfakcja ze zdobycia jakiegos celu, to jest to 😀
      A na jakich poziomach masz certyfkaty z francuskiego i portugalskiego?

      • Agnieszka pisze:

        Francuski i portugalski to dawne czasy właściwie….tak więc i certyfikaty tylko na poziomie podstawowym. Jednak obecnie myślę, że mój poziom jest wyższy.

      • Adam pisze:

        Podstawowy, czyli taki FCE? 🙂

      • Agnieszka pisze:

        Raczej taki A2 poziom. Jednak jeżeli uczysz się języka zagranicą, to poziom z reguły bywa wyższy niż ten stwierdzony certyfikatem. Szczególnie jeżeli wziąć pod uwagę słownictwo.

        P.S. Przepraszam, że tak późno odpowiadam.

      • Adam pisze:

        No tak, za granica czlowiek sie inaczej uczy jezyka, chocby za wzgledu na codzienne z nim obcowanie 🙂
        A2 – no to tak w sam raz na poczatek przygody 🙂

    • Agnieszka pisze:

      Dokładnie. Poza tym, z A2 można się porozumieć dość swobodnie na podstawowe tematy oraz zacząć czytane współczesnej literatury. Przynajmniej tak było w przypadku moim przypadku. Zresztą nawet moja nauczycielka języka francuskiego namawiała nas do czytania w oryginale.

  4. Rosolne_Opium pisze:

    Odważny 🙂 Ale życzę powodzenia (przeslalabym wirtualnego kopa w tyłek, ale czy ma to sens? 😉 ) i mam nadzieję, że za kilka miesięcy pochwalisz się otrzymanym „A”

  5. Rosolne_Opium pisze:

    Nawiasem, nie lubię WordPressa, bo za cholerę nie wiem, jak obserwować blogi…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s